Powered By Blogger

czwartek, 24 stycznia 2013

Czym jeżdżą angielskie gwiazdy?


Kto nie wydawałby pieniędzy na samochody, gdyby zarabiał tyle, ile dostają najlepsi piłkarze na świecie? Tak sformułowane pytanie, przynajmniej nam, wydaje się być czysto retoryczne. Nie inaczej myślą angielskie gwiazdy futbolu, które w najlepsze cacka na czterech kółkach pakują bajońskie sumy. Postanowiliśmy więc przeanalizować dla Was to, czym wożą się przedstawiciele piłki nożnej rodem z Wysp Brytyjskich.

Na sprawę samochodów można spojrzeć dwojako. Gdy ma się bowiem sporo kasy, co nie jest żadnym wyszukanym frazesem, człowieka stać na każdą, nawet najgłupszą zachciankę. Tak bowiem można określać zakup Wayne'a Rooneya, gwiazdora Manchesteru United, który w swoim garażu nadal trzyma Forda Ka, kupionego jeszcze w czasie gry dla Evertonu. Zarabiający obecnie przeszło 200 tysięcy funtów na tydzień napastnik w swojej przeszłości miał dziewiętnaście samochód. Lista jego zdobyczy jest doprawdy imponująca. Znajdują się na niej chociażby: Aston Martin Vanquish, BMW M3, Mini GP, Ford Ka, Mercedes CLK, Lamborghini Gallardo Spyder, a Cadillac Escalade czy Porsche 911.

Kolekcja samochodów Wayne'a Rooneya wydaje się jednak niesamowicie skromna, jeśli choćby na chwilę wejdziemy do garażu Davida Beckhama, w którym gwiazdor Los Angeles Galaxy przechowuje obecnie przeszło... czterdzieści samochodów! Jeden z najpopularniejszych piłkarzy na świecie lubi przeznaczać bajońskie sumy na najnowsze modele samochodów. Nic dziwnego, że w jego kolekcji znajdziemy takie perełki motoryzacji, jak: Bentley Arnage, Porsche 911, Cadillac Escalade czy Chevrolet Camaro. Oprócz tych samochodów w garażu Beckhama czekają także na odpalenie: Range Rover Autobiography, Mercedes CLK, Audi S8, Audi RS 6, Audi A4, Rolls-Royce Phantom Drophead Coupe, BMW X5, Jaguar XJ, Hummer H2, Ferrari 360 Spider, Volkswagen Touareg, Range Rover Evoque, Aston Martin V8, Model T Ford, Lamborghini Gallardo, Bentley Continental GTC, Jeep Wrangler, Porsche 911 Cabriolet, Audi Q7, Porsche Cayenne, Porsche 911 Carrera Cabriolet oraz Rolls-Royce Ghost.

Kolekcja Beckhama ustawia w cieniu wszystkich pozostałych zawodników angielskiego pochodzenia. Byłemu gwiazdorowi Manchesteru United nie dorównują Frank Lampard, John Terry oraz Ashley Cole, gdybyśmy nawet złączyli ich kolekcje w jedną. Piłkarze Chelsea nie lubią raczej inwestować swoich pieniędzy w samochody. Lampard posiada na własność Audi Q7, Ferrari 612 Scaglietti, Mercedes G Wagon i Aston Martin DB9, Terry prowadzi Ferrari 612 Scaglietti, Range Rover Vogue oraz Mercedes S320 CDI, natomiast Cole widywany jest za kierownicą Aston Martina DBS V12.

Pensje w Premier League są tak wysokie, że nawet zawodnicy, którzy na co dzień nie reprezentują barw czołowych klubów ligi również mogą wejść do salonu i kupić sobie najnowszy model samochodu. Jermaine Pennant ze Stoke City, który nad wyraz upodobał sobie jeżdżenie na podwójnym gazie, jeszcze jakiś czas temu mógł poruszać się chromowanym Aston Martinem DBS. Oczywiście wszystko do momentu, w którym sąd odebrał mu prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu.

Zarabiającego 70 tysięcy funtów tygodniowo Petera Croucha stać na Bentleya Continentala. Stephen Irelan porusza się białym Audi R8, Steven Taylor jeździ BMW Coupe, a Michael Owen ma w swoim portfolio aut Jaguara XKR 460 Typhoon.

Odchodząc jednak nieco od angielskiego pochodzenia piłkarzy, im dalej w las, tym więcej ciekawych samochodów jesteśmy w stanie dostrzec. Były gwiazdor Liverpoolu, El Hadji Diouf, lubi bić rekordy prędkości w swoim Mercedesie SLR, defensor Tottenhamu, William Gallas, na treningi swojej drużyny często przyjeżdża Mercedesem McLarenem, podczas gdy jego klubowy kolega - Benoit Assou-Ekotto, znany miłośnik środowiska, korzysta ze środków publicznego transportu lub... Smarta! Za miłośnika motoryzacji uchodzi także Robin van Persie, który niedawno pochwalił się całemu światu swoim Nissanem Figaro z 1991 roku.

Najprawdopodobniej jednak wszyscy piłkarze występujący w Premier League zebrani razem nie posiadają tak wspaniałej kolekcji aut, co amerykański prezenter telewizyjny, Jay Leno. 62-latek może się bowiem pochwalić przerażającą liczbą ponad stu samochodów oraz 90 motocykli. Całkowita wartość jego pojazdów już dawno przekroczyła kwotę 300 mln dolarów. Przyjmując, że średnia pensja w Polsce wynosi 3500 złotych miesięcznie, statystyczny Polak na zakup wszystkich samochodów posiadanych przez Leno musiałby pracować... ponad 24 tysięcy lat.

2 komentarze:

Unknown pisze...

Kto bogatemu zabroni? ;)

Brudne Gatki pisze...

I takie samochody przeszły mi właśnie koło nosa, bo wolałem żreć chipsy, pić colę i naparzać w FIFĘ... Kariera, psia jego mać.

Prześlij komentarz